Zapłać a zmienisz swoje życie

30 maj 2010

Jak większość przedsięwzięć komercyjnych, także ogłoszenia towarzyskie proponują klientowi odmianę życia za pieniądze. Oczywiście nie wszystkie tego typu anonse mają charakter czysto komercyjny. Nawiązanie znajomości z osobą o podobnych preferencjach seksualnych jest dla wielu osób samo w sobie bardzo atrakcyjne, leży więc w interesie obu stron. Mimo wszystko za większością ogłoszeń kryją się albo agencje towarzyskie albo prywatne osoby, które chcą w ten sposób dorobić. Można też znaleźć wiele osób, które pragną połączyć przyjemne z pożytecznym i po prostu szukają sponsora w zamian za szeroko rozumiane dotrzymywanie towarzystwa.

Przeglądając ogłoszenia trzeba więc powściągnąć emocje i spojrzeć na sprawę trzeźwo – większość ogłoszeniodawców chce naszych pieniędzy, a to co oferują w zamian jest do sprawdzenia tak naprawdę dopiero przy osobistym spotkaniu. Czy warto wydawać pieniądze na takie rzeczy? Cały biznes towarzyski korzysta jednak z tego, że bodźce seksualne są bardzo silne i łatwo jest za ich pomocą manipulować klientem, zwłaszcza człowiekiem samotnym. W tym przypadku zwykłe ludzkie potrzeby mogą się okazać zdradliwe. Trzeba po prostu pamiętać o zdrowym rozsądku w każdej sytuacji.

Potrzeba czy zachcianka?

30 maj 2010

Jak traktować to, co potocznie nazywa się potrzebami seksualnymi? Czy jest to taka sama potrzeba jak jedzenie i picie, czy raczej powinno się ją traktować jako niezdrową zachciankę, którą trzeba tłumić?

Czasy, w których seks stanowił temat tabu do tego stopnia, że nie mówiło się nawet o ciąży (bo przecież ta też skądś się bierze), minęły miejmy nadzieję bezpowrotnie. Sfera seksualna jest bardzo subtelną i indywidualną sprawą każdego człowieka, dlatego nie można też przeginać w drugą stronę. Należy szanować przede wszystkim ograniczenia w tej sferze, jakie narzuca religia lub inny światopogląd.

Czy seks jest zachcianką czy potrzebą? Tym i tym po trochu. Budzi bardzo silne emocje, a różne doświadczenia życiowe mają wielki wpływ na nasze podejście do tych spraw. Z biologicznego punktu widzenia potrzeby seksualne są naturalnym parciem do podtrzymania gatunku. W takim sensie jest to potrzeba, tak jak głód, pragnienie czy potrzeba snu. Z jednym wyjątkiem – niespełnienie tej potrzeby nie grozi śmiercią jednostce. A dlaczego jest to zachcianka? Bardzo silne pozytywne emocje związane (przynajmniej w zdrowej sytuacji) ze sferą seksualną sprawiają, że wielu ludzi zaczyna się zachowywać jak dzieci, które może się np. zajeść ciastkami na śmierć. Zapominają o umiarze.

Ogłoszenia matrymonialne czy klub samotnych serc?

30 maj 2010

Czy strona zawierająca różnego rodzaju ogłoszenia towarzyskie, także matrymonialne, jest najlepszym miejscem dla osób szukających partnera na całe życie? Estetyka i główne przeznaczenie takiej strony raczej temu przeczą. Oczywiście wiele zależy od tego, kto daje ogłoszenie i na jakiego partnera liczy. Mimo wszystko jednak trzeba założyć, że większość osób odwiedzających taką stronę jest zainteresowana niezobowiązującymi spotkaniami towarzyskimi, albo usługami płatnymi. Alternatywą dla poszukującego są organizacje typu „klub samotnych serc”. Tutaj z kolei może zrażać i przygnębiać nagromadzenie samotników, którym do tej pory nie udało się znaleźć drogiej połówki. Oczywiście większość takich ludzi powinna rozumieć nawzajem swoje nieszczęście, ale mogą się znaleźć i tacy, którzy nie odnajdują się w tym towarzystwie. Być może zamieszczając ogłoszenie matrymonialne na stronie z anonsami towarzyskimi liczą na takie zmysłowe „bóstwo”, jakie reklamują się w większości anonsów. Jest to założenie nie do końca trafne, bo przecież ogłoszeniodawca nie musi w żaden sposób przypominać użytkownika strony. Możliwe też, że jawnie lub podświadomie osoba taka szuka przede wszystkim partnera do dobrego seksu i dlatego zamieszcza ogłoszenie na stronie o jednolitej tematyce.

Liberalizm czy rozwiązłość

30 maj 2010

Wiele osób czuje zgorszenie zaglądając na strony zawierające ogłoszenia towarzyskie. Tym bardziej, że estetyka wielu takich stron jest rzeczywiście na granicy pornografii. Powstaje pytanie, czy strony te powinny być dostępne w Internecie i to za darmo? Oczywiście przed wejściem na stronę pojawia się ostrzeżenie, ale nie jest ono zbyt przekonujące, np. dla nastolatka, który jest bardzo ciekaw dopiero odkrywanej sfery życia. Człowiek dorosły, nawet taki, który potem będzie tego żałował, też może zajrzeć na taką stronę z czystej ciekawości. Można powiedzieć, że jest sam sobie winien i zapewne jest to w dużej mierze prawda. Jednak pojawia się podstawowa kwestia. Na ile prawo powinno chronić obywateli przed treściami erotycznymi. W zasadzie przecież każdy dorosły obywatel powinien być w stanie sam zadecydować co chce oglądać, a co go gorszy. Czy pojawianie się „bezkarnie” coraz to nowych stron z ogłoszeniami towarzyskimi można uznać za przejaw liberalizmu czy już za jakąś drogę ogólnego upadku moralnego? Mimo wszystko skłaniamy się ku temu pierwszemu określeniu. O ile można mieć pretensje do sprzedawców w kioskach wystawiających na widok pisma pornograficzne, o tyle właściciele stron z ogłoszeniami nie narzucają się w ten sposób ogółowi. Ich działalność należałoby jednak uznać za przejaw wolności, dostępności pewnych treści, a nie ich propagowanie.

Homoseksualiści a strony z anonsami

30 maj 2010

Osoby należące do mniejszości seksualnych, przede wszystkim czujące pociąg seksualny do ludzi z tej samej płci, czują się w polskim społeczeństwie zepchnięte na margines. Ludzie, którzy przyznają się przed sobą i innymi do orientacji homoseksualnej są nieliczni, a przecież nawet licząc z potencjalnymi „ukrytymi” homoseksualistami nie jest ich wielu. Z tego powodu ci, którzy nie chcą żyć samotnie, mogą mieć trudności ze znalezieniem partnera. W tej sytuacji mogą być pomocne strony z anonsami towarzyskimi. Wiele tego typu stron proponuje osobny dział dla homoseksualistów. Takie możliwości mają jak zwykle swoje dobre i złe strony. Dobre, bo osoba szukająca partnera tej samej płci ma możliwość uniknięcia nieporozumień i pozostania w ramach środowiska, przez które jest akceptowana. Może jednak natknąć się na kogoś niepoważnego, lub, co gorsza, fanatyka tropiącego homoseksualistów. Tak jak przy wszystkich tego typu anonsach trzeba więc zachować pewien dystans i trzeźwość umysłu.

Mimo wszystko Internet sprawił, że ludzie o orientacji homoseksualnej mają większą szansę na znalezienie partnera, nawet na całe życie. Warto jeszcze wspomnieć, że istnieją także strony grupujące tylko społeczność homoseksualistów.

Gdzie jest granica – preferencje czy zboczenie?

30 maj 2010

W dzisiejszych czasach panuje duża swoboda w sferze zachowań seksualnych. Szczególnie dobrze widać to, gdy spojrzy się na strony zawierające ogłoszenia towarzyskie. Nie ma żadnego problemu ze znalezieniem partnera homoseksualnego, a nawet osoby o skłonnościach sadomasochistycznych. Te rzeczy jeszcze dwadzieścia lat temu były wstydliwe, a pięćdziesiąt lat temu uchodziły za jednoznaczne zboczenie, które potępiano lub starano się leczyć. Oczywiście sprawa nie jest do końca zamknięta, ponieważ pozostają pytania bez odpowiedzi: dlaczego ktoś na przykład czerpie przyjemność z brutalnego traktowania partnera seksualnego? Rzecz jeszcze bardziej zastanawiająca, dlaczego komuś sprawia przyjemność poniewieranie przez drugą osobę. Są to skrajne przypadki i jednak nie do końca dadzą się wytłumaczyć uspokajającym twierdzeniem, że najważniejsze jest zadowolenie dwóch stron ze współżycia. Czy jednak należy takie skłonności uznawać za zboczenie? To już zupełnie inna kwestia. W każdym razie osoba czerpiąca satysfakcję z sadyzmu lub masochizmu w łóżku też ma swoje potrzeby i chce je zaspokoić. Umożliwia jej to właśnie strona z odpowiednimi ogłoszeniami towarzyskimi.

Dziewczyna szuka sponsora

30 maj 2010

Takie ogłoszenia w internetowej rubryce towarzyskiej zawsze budzą mieszane uczucia: „studentka szuka sponsora”, „młoda, ładna dziewczyna poszukuje sponsora”. Z jednej strony można pomyśleć, że wszystko jest ok. Ona szuka mężczyzny, który będzie na nią łożył on jest samotny i rozgląda się gdzie by wydać pieniądze. Oboje na wstępie przystają na ten układ. Zastanawiające jest jednak to podejście. Dziewczyna ta nie jest zawodową prostytutką i raczej liczy na inną karierę. Mimo to z braku pieniędzy podejmuje się roli pani do towarzystwa. Czy tak być powinno? Czy młoda kobieta marząca o karierze artystycznej, politycznej albo administracyjnej powinna na wstępie swojego samodzielnego życia uzależniać się od kogoś finansowo? Tworzenie związku za pieniądze, w dodatku w żaden sposób nie sformalizowanego ani niepochodzącego z uczucia jest bardzo niebezpieczne. Powinien się zresztą zastanowić nad tym także „sponsor”. Czy za pieniądze może mieć wszystko? Czy nie lepiej rozejrzeć się za dziewczyną, która po prostu chciałaby stworzyć normalny związek? Niebezpieczeństwo, jakie się kryje za tego typu relacją to przede wszystkim wpędzanie się obu stron w kompleksy. On myśli: Jest ze mną, bo jej płacę. Ona: Muszę być zawsze maksymalnie atrakcyjna, bo za to mi płaci. Takie myśli rozbijają psychikę i mogą zaważyć na dalszym życiu intymnym.

Dla mniej odważnych, czyli co jeszcze proponują strony z anonsami?

30 maj 2010

Trzeba mieć odwagę a nawet pewnego rodzaju brawurę, żeby odpowiedzieć na anonse towarzyskie. Przede wszystkim zaś trzeba mieć odpowiednie fundusze. Jednak wszyscy mamy jakieś potrzeby seksualne i jeżeli zaglądamy na strony z anonsami to robimy to szukając towarzystwa. Jeżeli ktoś nie ma pieniędzy albo nie jest na tyle odważny by naprawdę spotkać się z dziewczyną/chłopakiem z ogłoszenia może poszukać innych atrakcji dla siebie. Niektóre strony proponują za niewielką opłatą filmy, gry i galerie. Na bardziej rozbudowanych można też znaleźć np. opowiadania erotyczne. Zajrzenie do tego typu atrakcji nie wymaga spotkania z drugą osobą, co dla niektórych „samotnych” jest wielką traumą. Pozwala zrelaksować się w błogiej samotności. Oczywiście takie przyjemności nie mogą dać pełnej satysfakcji, zwłaszcza osobom naprawdę samotnym. Jest to namiastka, która sprawia, że dana osoba będzie szukała dalszych wrażeń i z dużym prawdopodobieństwem stanie się stałym klientem strony. Istnieje zagrożenie, że klient przejdzie do konkurencji. Stąd przyciągająca uwagę estetyka każdej z takich stron. Jeżeli właściciel strony naprawdę chce zarobić na klientach nie korzystających z samych ogłoszeń towarzyskich musi być na tym polu konkurencyjny wobec innych podobnych stron.

Chłopak szuka sponsorki

30 maj 2010

Na stronach z ogłoszeniami towarzyskimi można czasem znaleźć nietypowe anonse. Czasami możemy przeczytać, że chłopak szuka sponsorki. Jest to zadziwiające, że młody mężczyzna próbuje w ten sposób ułożyć sobie sprawy finansowe. Wynika to zapewne z braku przemyślenia sprawy. Nie chodzi nawet o jakąś amoralność, ale o uzależnienie się od drugiej osoby. Co innego, jeżeli ktoś proponuje niezobowiązujące spotkania, reklamując się jako profesjonalista w swoim fachu, a co innego gdy ktoś dobrowolnie chce się uzależnić finansowo od osoby, z którą nie łączą go poza tym żadne inne więzy. Taka oferta to stwarzanie bardzo niekorzystnej sytuacji towarzyskiej, tym bardziej, że stawka za „usługi” i na dobrą sprawę rodzaj usług, nie jest do końca sprecyzowany. Taki sposób na życie nie jest dobry dla nikogo, ale młodego mężczyznę szczególnie szybko może doprowadzić do frustracji. Także dla drugiej strony nie jest to korzystny układ. Kobieta zdaje sobie sprawę, że chłopak jest z nią, z powodu jej pieniędzy i zaczyna wątpić w swoją atrakcyjność. Cała nagromadzona agresja zostanie wyładowana na sponsorowanym. Dlatego, jeżeli ktoś koniecznie chce zarabiać na życie oferując usługi towarzysko-erotyczne niech pomyśli jednak nad formą niezobowiązującą – jak jednorazowe spotkania.

Znaleźć męża/żonę

30 maj 2010

Czytelnikami stron z anonsami towarzyskimi są generalnie dwie grupy osób. Pierwsza to ludzie szukający jakiejś formy rozrywki, druga – osoby liczące na poznanie miłości swojego życia lub przynajmniej stałego partnera. Dlatego w niektórych serwisach kładzie się nacisk tylko na jednego rodzaju ogłoszenia. Jest to o tyle rozsądne, że każda z wymienionych grup docelowych jest zupełnie inna i trzeba by w inny sposób do niej trafiać. Strony zawierające tylko lub w większości ogłoszenia matrymonialne, przyjmują trochę inną strategię estetyczną. Z reguły są one adresowane do osób samotnych – w szerszym tego słowa znaczeniu, nieśmiałych i raczej spokojnych. Poza tym oczekiwania tych osób są bardziej abstrakcyjne niż ludzi, którzy po prostu chcą się zabawić. Podmiot ogłoszenia nie pełni już roli swoistego towaru, ale jest osobą, która musi sobą coś reprezentować. Najłatwiej jest zaprezentować swoje konkretne umiejętności, zainteresowania i stopień wykształcenia. Ogłoszenia matrymonialne nie operują więc wcale, albo tylko w niewielkim stopniu sprawami ciała. Przypominają raczej skrócone CV. Być może dzieje się tak dlatego, że osoba szukająca swojej drugiej połówki przez ogłoszenia traktuje to trochę jak poszukiwania pracownika.